My stories, dreams ...

Samotność... 2010-04-20 22:50:14

 Lubię czasem, rozsiąść się wygodnie, albo położyć w łóżku lub w wanniej. W zależności kiedy mnie najdzie ochota. Włączyć sobie przyjemną muzyczkę, czasem coś mocniejszego. Odpowiada za to mój nastrój. I wsunąć dłoń pomiędzy nogi. Od razu szukam tam jednego, konkretnego punktu i zaczynam go pieścić środkowym palcem.
Na początku są to powolne, koliste ruchy. Czasem poruszam palcem na boki. Kiedy zaczynam czuć dokładnie w tym miejscu delikatne, przyjemne pulsowanie. Na chwilkę przerywam. Dosłownie na parę sekund i znów zaczynam się pieść. Moje doznania są wtedy mocniejsze.
Z czasem ruchy są szybsze. Przyciskam lekko palec. Zataczam coraz większe kręgi. Znów poruszam palcem na boki, w górę i w dół. I znow zataczam koła.
Zaczynam czuć lekkie drżenie nóg. Tak jakby nerwy mojej łechtaczki były połączone bezpośrednio z moimi udami. Punkcik zaczyna coraz mocniej pulsować. Czuję napływającą wilgoć w szparce.
Przyjemne,mrowienie połączone z pulsowaniem, zaczynające się w mojej cipce zaczyna rozchodzić się po całym ciele. Mięśnie w mym wnętrzu zaciskają się i rozluźniają. Drażniony przeze mnie punkt mocno pulsuje. Nogi drżą mocniej.
Oblewa mnie upragniony orgazm.
Czasem wszystko powtarzam raz, drugi raz, czasem więcej...
Czasem używam do tego wibratora - prezent od wcześniej wspomnianego mężczyzny..
A czasem wsuwam palec pomiędzy wargi, zaciskam nogi...i czuję słabnące pulsowanie cipki, łechtaczki...
Po wszystkim zawsze ogarnia mnie senność, którą mógłby przezwyciężyć seks z mężczyzną...kobiętą ... nie wiem na kogo miałąbym akurat ochotę...
W tej chwili i tak nie ma nikogo, kto mógłby ją zaspokoić...

Tagi: seks, masturbacja

skomentuj (1)

Wymarzony kochanek... 2010-03-22 14:11:56

Chciałabym być tylko Twoja. Chciałabym Ci całkowicie ulec. Byś mógł robić ze mną co tylko zechcesz. Che słyszeć krótkie polecenia od Ciebie - bierz go! Wypnij się! A Twój wzrok ma mówić jedno - nie próbuj mi odmawiać. Nie łatwo mnie zdominować. Tylko Ty to potrafisz. Dotykasz, pieścisz, pieprzysz mnie tak jak tylko zapgragniesz. Ja robię dla Ciebie wszystko czego tylko chcesz.
Potrzebuję czuć Twoje silne dłonie na moich pośladkach, tak bym jeszcze przez długi czas pamiętała, że tam były. Chcę czuć ból przy zakładaniu nogi na nogę, bym szybko nie zapomniała, że We mnie byłeś.
Będę go masować, ssać...kiedy tylko mi karzesz. Zliżę i połknę każdą kropelkę Twego nasienia ...
Najważniejsze będzie dla mnie Twoje zadowolenie...

skomentuj (1)

Niektóre fantazje się spełniają 2010-03-16 21:53:28

 

Wyobrażałam sobie to odkąd go zobaczyłam w pierwszej klasie, szkoły średniej oczywiście. Był moim nauczycielem. Nie jest on aż tak dużo starszy ode mnie. Jedynie, dla niektórych aż, 9 lat.

Czasami było mi przed samą sobą troszkę głupio, że o tym myślę. Wydawało mi się niesamowicie nierealne. Seks z nauczycielem.

Wyobrażałam sobie go jako delikatnego i czułego kochanka. Chociaż ten jego uśmiech i taki zawadiacki błysk w oku, mogły sugerować coś innego. Ja jednak nie potrafiłam go zobaczyć w dzikim, brutalnym seksie. Chociaż miałam zawsze na to ochotę.

Często po upojnych nocach spędzonych na fantazjowaniu i nie tylko. Zastanawiałam się jak mogłabym doprowadzić do tego. Ale nie miałam śmiałości, żeby nawiązać z nim bardziej prywatny kontakt.

Zdarzało mu się powiedzieć mi jakiś komplement w szkole, ale zawsze uznawałam, że jest po prostu miły. Aż tu pewnego dnia, to on postanowił się ze mną skontaktować. Internet to bardzo pożyteczny wynalazek.

Zaczęliśmy ze sobą korespondować. Szybko zeszliśmy na temat seksu. Aż w końcu zaczęliśmy się spotykać. Najpierw były to krótkie spotkania w jednym celu. Przed lekcjami, po południu. Kiedy mieliśmy czas. On niestety miał go niewiele.

W pewnym momencie trafiliśmy do jego domu. Na początku seks był przeciętny. Ale dosyć szybko odkryliśmy czego pragniemy. Brutalniejszego seksu.

Początek najczęściej był taki sam. Trochę całowania, a potem zabierał się do lizania mojej cipki. Bez zbędnych, niepotrzebnych ruchów. Od razu zaczynał drażnić moją łechtaczkę. Robił to szybkimi ruchami języka, w górę i w dół, w górę i w dół. Aż do mojego orgazmu. W tym momencie zawsze miałam już straszną ochotę poczuć go w sobie. On miał ochotę we mnie wejść.

Odwracałam się tyłem do niego i mocno wypinałam pośladki. Bardzo to lubił. Przez chwilkę tylko robił to delikatnie i powoli. Później pieprzył mnie mocno, na pograniczy bólu i przyjemności.  Przy tym dawał mi klapsy. Miałam po nich siniaki wielkości jego dłoni. Ale im bardziej byłam podniecona tym mocniej mógł bić, a im mocniej bił tym bardziej byłam podniecona. Czasami odruchowo próbowałam łapać go za ręce. Ale on wtedy trzymał moje dłonie  na moich plecach i nie przestawał.

Po wszystkim stawał się taki, jakim go sobie wyobrażałam. Całował mnie, przytulał.

W tej chwili już nie potrafię go sobie wyobrazić jako delikatnego i czułego. 

 

 

Tagi: seks, nauczyciel, klapsy

skomentuj (1)

Laborantka 2010-03-13 16:09:37

Przed rozpoczęciem zajęć trochę się bałam. Nie wiedziałam czego się spodziewać, ponieważ zmienił się prowadzący laboratoriów. Wcześniejszy miał w zwyczaju pytać na początku zajęć, a nieprzygotowanych wywalał z nich. Miałam nadzieje, że teraz tak nie będzie. Nowym prowadzącym okazała się kobieta. Wyglądała bardziej jak studentka. Była niezbyt ładna, ale też nie brzydka. Przeciętna. Włosy dosyć długie, sięgające za ramiona, z resztkami pasemek. Na górnej wardze ma jakąś bliznę. Ciekawa jestem skąd się wzięła.
W mojej grupie, oprócz mnie, jest czterech chłopaków. Miała być ze mną koleżanka, ale musiała przenieść się do innej grupy. No więc zostałam sama z chłopakami. Ale to nie oni wzbudzili moje zainteresowanie. Oglądałam pod mikroskopem jakiegoś grzyba. Ona podeszła, żeby obejrzeć rysunek. Nie był dokładny. Tłumaczyła mi jak, tak naprawdę, powinien wyglądać. Jego dokładność nie była moją winą, po prostu próbka była kiepska. Z resztą na wszystkie inne też narzekała.
Kiedy tłumaczyła mi jak powinien wyglądać ten grzyb, czułam jej oddech. Pachniał tak, jakby niedawno piła kawę. W prawdzie kawy nie czułam, ale jakiś taki kwaśny aromat. Ale skojarzyło mi się to właśnie z kawą.

Ni mogłam się powstrzymać od myśli, że chętnie bym ją pocałowała i skosztowała jej kwaśnej śliny.  Chciałam wsunąć palce w jej włosy i ściągnąć z niej jej poplamiony fartuch. Właściwie to nie był jej, ale to nieważne. Zaraz po nim, zdjęłabym z niej jej wielkie, dziwne buty na grubych, wysokich obcasach z taką samą podeszwą, a następnie spodnie i majtki. Bardzo byłam ciekawa jaką nosi bieliznę – czy dziewczęce figi, czy może seksowne stringi. Spodziewałam się raczej fig. Ale je też bym zdjęła, więc tak naprawdę nie było ważne jakie były.

Teraz tak myślę, że fartuch mógłby jednak zostać.

Posadziłabym ją na tym obrotowym taborecie. Rozszerzyłabym jej uda i zaczęła delikatnie całować. Powoli przesuwałabym językiem po jej wargach. Po jednej potem po drugiej. Delikatnie musnęłabym jej łechtaczkę i mocniej po szparce. Spijałabym soki z cipki. A potem skupiłabym się na łechtaczce. Najpierw drażniłabym ją subtelnie. Tak, żeby stopniowo przyspieszać i dawać jej coraz więcej rozkoszy. Chciałabym czuć ja drżą jej uda i jak zaciska dłonie na moich włosach. A potem dochodzi.

Wsunęłabym palce w cipkę, żeby poczuć zaciskające się mięsnie i wsłuchiwałabym się w przyspieszony, przerywany oddech, poprzeplatany z cichymi pojękiwaniami.

Potem znów posmakowałabym jej ust.

Tagi: seks, opowiadanie, erotyczne, lesbijski

skomentuj (1)



Księga Gości
Blogi, które polecam:
kivi erotyka dla niegrzecznych ;)
Piotrus51 opowiadania erotyczne